progresja

Temat: wegetarianizm
Więcej zwierząt? Jeżeli zwierzęta hodowlane przystosowałyby się do życia na wolności to stałyby się cześcią innego łańcucha pokarmowego - nie tego, który kończy się na czlowieku. Znalazłoby się zwierze, które stałoby się ich naturalnym wrogiem w nowym środowisku. Tyle, ze będąc cześcia tego łańcucha pokarmowego nie byłyby one narażone na takie cierpienie na jakie naraża się je w rzeźniach (nie można tu uogólniać, ze we wszystkich, ale w większości) zanim zostanie zadana im śmierć. Nie będą musiały przeżywać transportu na miejsce egzekucji ;] (zresztą wiele tych zwierząt tego transportu nie przeżywa) no i na fermach też nie dba się o to żeby te zwierzeta miały dobre warunki - dostaja po prostu jedzenie, wodę (a na przykład na fermach drobiu kury są stłoczone w ciasnych klatkach i traktuje się je jak narzędzia służące do zwiększenia produkcji jaj i mięsa)
Źródło: hydepark.net.pl/viewtopic.php?t=1475



Temat: Selekcja osesków.
Temat jest delikatny. Kocham zwierzęta i nie znoszę jak ktoś pastwi się albo znęca nad zwierzętami. Jeżeli trzeba już dokonać "egzekucji" trzeba zrobić to w taki sposób żeby zwierzęciu nie sprawiało to jakiegokolwiek bólu, a śmierć nastąpiła błyskawicznie. W przypadku osesków króliczych, (sam na przykład dzisiaj musiałem dokonać tej przykrej ale koniecznej czynności) najlepszym i najszybszym sposobem jest uderzenie bardzo mocno o jakiś twardy przedmiot np. posadzka betonowa (przepraszam za ten opis ale tak to w praktyce wygląda). Śmierć następuje od razu. Wiem, że istnieją maszynki do uśmiercania osesków ale myślę, że podany przeze mnie sposób jest skuteczny. Martwe oseski można dać do zjedzenia psu albo kotu na pewno nie pogardzą (łańcuch pokarmowy zostanie zachowany). Przykry temat ale niestety nie da się go ominąć dlatego dziękuję koleżance Kicaj za stworzenie oddzielnego tematu. Wszyscy kochamy te przepiękne zwierzęta, ale miłość jest też odpowiedzialnością. Z tej to odpowiedzialności wynika, żeby nasze hodowle miały zdrowe, zadbane króliki a praktyka hodowlana wymaga selekcji miotów . Myślę, że na tym koniec.
Źródło: krolikarzpolski.pl/forum/viewtopic.php?t=157


Temat: Interwencja Vivy! i OTOZ Animals!
Osobiście jestem przeciwna trzymaniu egzotycznych zwierząt w domu i myślę, że użytkownicy też.
Każdy uczył się na biologii, że usunięcie jakiegoś zwierzęcia czy rośliny niszczy cały łańcuch pokarmowy.

Myślę, że podobnie jest w przypadku karmienia zwierząt. Jeżeli zaprzestanie się zabijania zwierząt na mięso, będą one zbędne, a te, które potrzebują mięsa jako pokarm (na przykład rozmnażanie zagrożonych wyginięciem gatunków w niewoli), nie przetrwają.

Dlatego pytam - czy jest na to jakieś rozwiązanie?

Jest , osoby zajmujące się takim nurtem nie powinny same dawać złego przykłady inaczej to niema sensu
Źródło: vegie.pl/viewtopic.php?t=433


Temat: Zwierzęta na trofea...
Nie uważam człowieka za zwierzę (chociaż wielu na takie miano zasługuje), ale uważam, że człowiek z racji swojego rozumu nie powinien uważać się za pana świata, bo niewiele dzieli jego i np. naczelne czy delfiny - które zwyczajowo zalicza się do zwierząt i traktuje jak przedmioty.

Jakby nie patrzeć człowiek jest zwierzęciem, może bardzo rozwiniętym, mającym zdolność myślenia abstrakcyjnego, ale jednak zwięrzęciem. Dzięki sprzyjającym warunkom mógł wykształcić się do obecnego poziomu, podane przykłady z małpami tylko to potwierdzają. Człowiek przewyższa w sposób znaczny inne zwierzęta, stoi na szczycie łańcucha pokarmowego i ten fakt daje mu już prawo decydowania co do tych stojących poniżej. Bezlitosne prawo? Tak było zawsze

Ja nigdy nie przejdę na wegetarianizm to nie dla mnie Pomijając wszystkie inne argumenty, cały czas chodziłabym głodna : P
Źródło: fir.mistbinder.org/viewtopic.php?t=851


Temat: Zmiany klimatyczne
no tak. Przecież od powstania świata klimat się zmieniał i zmienia nadal.
Jeden pan w tv-jakiś prof. czegoś rzucił tezę, że CO2 i inne zanieczyszczenia wcale nie szkodzą aż tak środowisku/klimatu jak ciągle się wszędzie słyszy. Powstawanie C02 ze spalenia węgla w tlenie, porównał ten pan do łańcucha pokarmowego: dżdżownica zostaje zjedzona przez kurę, kurą zostaje zjedzona przez człowieka; jako swoisty przykład równowagi w przyrodzie. Wg p prof. taka równowaga występuje także w świecie chemicznym...

nie wiem co myśleć..
Źródło: w11.nazwa.pl/forum/viewtopic.php?t=519


Temat: Komentarze do dziennika Truskawek

Czesc
My mamy dziwny przykład łańcucha pokarmowego:
pies-kot-rybka. I wszyscy sie kochaja :o
KOt nie wie co to rybka ani z czym to sie je. Nie zwraca na nią uwagi.
Akwarium stoi na stole, kot siedzi na krześle i ma ją przed nosem i nic :lol: :lol: :lol:
Poczekaj az sam zostanie, kot ma instynkt i w koncu na nia zapoluje (na rybke).
Nasz odejdzie od michy, idzie na trawke kolo domu i co robi? Od razu do oczka i ryby lowi :roll: :P .
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=70362


Temat: Wybory prezydenckie 2010 w cieniu katastrofy w Smoleńsku
Ja rozumiem ten zapis, że prezydent występuje w charakterze osoby "niezależnej". A posiadanie takiej czy innej legitymacji jest pewnego rodzaju smyczą. Choć czy faktycznie jest to wymóg czy nie (brak legitymacji partyjnej) tego też nie potrafię stwierdzić. Nie znam wszystkich ustaw (o dziwo :) )...

C
Akurat taki rodzaj politycznego plotkowania jest najzupełniej normalny - i to nie przez media, ale przez samych ludzi. Weź na przykład takiego Leppera - polityczna figura jak się patrzy jeszcze kilka lat temu - a teraz ludzie sami wiedzą, że nie ma szans, media niem muszą ich o tym zapewniać. Akurat w interesie kandydata jest takie zorganizowanie kampanii, żeby przyciągnąć do siebie wyborców niczym Stan Tymiński. A że dawniejsi potencjalnie poważni kandydaci dziś są politycznym planktonem bądź są o jeden stopień łańcucha pokarmowego wyżej - cóż, taka jest polityka. O nie nie nie. Trochę już zbaczasz od sprawy. Ja nie mówię plotkach tu i ówdzie. Ja mówię traktowaniu rzeczywistości przyszłej jako przeszłą. Traktowanie wyborców jak stado podatnych na manipulację chorągiewek. Nigdy z was nikt nie był trochę urażony, np. w wypowiedziach "wspaniałych", "najmądrzejszych" publicystów, że Polacy (czyli m.in. Ja) zagłosują tak i tak; Polacy odbiorą to tak i tak. Przepraszam, ale to Ja wiem jak ja pewne rzeczy odbieram, i to Ja wiem na kogo zagłosuję a na kogo nie. Takie uogólnienie jest właśnie też wpływaniem, na zasadzie "powtórz 400 razy cokolwiek, a będzie to prawdą". Nie wiem czy ktoś tak się jeszcze to odczuwa?

Proszę jednak o powrót do tematu

yahoo
Źródło: wayofwar.org/showthread.php?t=32445


Temat: jakie ryby bardzo łatwo i szybko się rozmnażają???
Cytat:
Sorrki za pomyłke raka z żówiem :? Zas dla mnie jest różnica między ryba a robakiem.Ryba przeciez bardziej "myśli" niż robak No i jak kiedyś mówiłam-to, że robak zostanie zjedzony jest jak najbardziej naturalne-w końcu w łańcuchu pokarmowym jest to konsument I stopnia. No i...chyba jest różnica między np. taką apisto (obojętnie jaką rybką, to tylko przykład) a robakiem, nie?

Amfa, a ty nie udawaj takiej miłośniczki rureczników :1:

No i dawanie małych rybek na pokarm dla mnie jest trochę skomplikowane. Akwarium powinno odzwierciedlać naturę, nie? A więc część małych rybek będzie zjedzona-inne przetrwają do dorosłości. I ja tak robię. Część maluśkich gupików niestety musze oddać "pod opiekę" moim agassizom (są w innym zbiorniku-kwarantanna, za dwa tygodnie wyląduja w ogólnym), bo wolę żeby od razu szybko i krótko zginęły, niż żeby później był problem ze sprzedaniem i kisiły się w 25 l z 20 innymi rybami. Część-zwłaszcza te, które zapowiadają się na ciekawe ubarwienie-zostaje.
Źródło: akwarystyka.com.pl/showthread.php?t=23688