progresja

Temat: Lassie


Lassie – pies, bohaterka wielu filmów i seriali telewizyjnych.

Pierwszy z filmów o Lassie ukazał się w 1943 roku i od tamtej pory nakręcono 11 filmów o psie, a w każdym grał inny pies. Problemem był fakt, iż pierwszy pies (suka), odgrywająca tą rolę miała charakterystyczną białą łatę na czole, przez co ciężko było znaleźć psa, który by ją przypominał. Zazwyczaj zaradzano temu domalowywując białą plamę na czole psów.

Filmy z udziałem Lassie:

* Lassie wróć! (1943)
* Son of Lassie (1945)
* Courage of Lassie (1946)
* Hills of Home a.k.a. Master of Lassie (1948)
* Challenge to Lassie (1949)
* The Sun Comes Up (1949)
* The Painted Hills (1951)
* Big Jake (1971)
* The Magic of Lassie (1978)
* Lassie (1994)
* Lassie (film 2005) (2005)

Nakręcono także 7 seriali telewizyjnych, 2 serie audycji radiowych o psie, oraz napisano 61 książek z udziałem Lassie.
Źródło: ekipa.eu/forum/viewtopic.php?t=4645



Temat: Wyciskacz łez.

Lassie i Lassie wróć.
Szkola uczuc.
Titanic.
Byl kiedys taki jakis film,ze murzyna na krzeslo elektryczne wzieli,bo niby cos tam zabral ale nie zabral i on widzial oczyma boga,tytul chyba 'Krzeslo' ale nie pamietam oO
wylam jak durna.
I jeszcze taki ze ojciec chlopca zmarl,i wcielil sie w psa i tam bylo to wszystko takk pokazane..no tak wiesz,chyba 'Powrot do domu' ale nie jestem pewna.
To takie zapamietane,innych tytulow w ogole juz nie pamietam ale ogolnie to czesto rycze na filmach,najczesciej na takich gdzie ginie jakis zwierzak czy cos,w sumie jak nie ginie a jest jakis moment taki,to lzy mi leca.
Źródło: forum.4teens.pl/viewtopic.php?t=14150


Temat: Najlepszy film o psach
'Psim tropem do domu'-kocham ten film:loveu: momentami strasznie wzruszający i rzeczywiście momentami skłonny do płaczu
'Zagubieni w san francisco'- chyba ok 2-3 razy to oglądałam, ale film świetny:loveu:
'Lessie wróć!'-zawsze na nim płaczę:-(
'101 i 102 dalmatyńczyków'- wg mnie bardzo fajny film momentami z wielkim humorem :)
Źródło: dogomania.pl/showthread.php?t=14583


Temat: Pudle w Sztuce !
Pudle w literaturze : co sądzicie o takim temacie. Dawajcie tu propozycje, ja będę aktualizować 1 post. i zrobimy bibliotekę pudli.
Nie chodzi mi tu o poradniki a literaturę piękną ( i mniej piękną ]:-> )

Na początek pudel występuje

LITERATURA

Geothe Wolfgang Jan - "Faust"
(postać Mefistotelesa)



Knight Eric - "Lassie, wróć!"
(pudelek garncarza, ginie w obronie właściciela)

Kuprin Aleksander - "Biały pudel"


Prus Bolesław - "Lalka"
(pudelek zarządcy sklepu)

FILM

"Jeszcze nie wieczór" Jacka Bławuta
(gra CAPO DI TUTTI CAPI Nontiscordardime :multi:)


http://www.duzypudel.republika.pl/images/film.jpg

Kogel Mogel (reżysera ktoś zapoda :-( ? )

K9
(j.w.)

Świnka Bebe (j.w.)

Hotel pod Żyrafa i Nosorożcem

(w jednym z odcinków maja być białe pudle Joasi Szczepańskiej z Quane White )

BEST IS SHOW
( grała standardowa pudlica)



Coś wam jeszcze przychodzi do głowy?
Pozdr

Źródło: dogomania.pl/showthread.php?t=111007


Temat: lubelskie
Wreszcie, znalazłem chwilę!!!

Witajcie riebjata! :D

Jak już oczywiście wszyscy wiedzą - stało się. Od ubiegłego tygodnia zaczęły się noworodkowe odgłosy pojawiać w naszych skromnych progach :wink: .
Antonina Cecylia, bo tak się zwie owo śliczne czarnowłose dziewcze (fotki zamieszczę jeszcze w tym tygodniu ;)).
Parametry techniczne - 3 320 masa własna, długość 0,5 metra :wink:
Tosia, tak jak planowali rodzice - urodziła się w domu w asyście położnej ..., tzn niedokońca w asysćie, bo się asysta spóźniła. Mój kochany teść miał położną dowieźć, ale nie zdążyli na czas, więc Tosia (odważne dziewczę po rodzicach), urodziła się na ręce zaskoczonego tatusia (czyt. - mnie ) ;)). Jakieś 10-15 minut później pojawili się tato Izy i Zosia (położna). Jednym słowem, mój teścio nie bardzo zrozumiał:
miało być - on zajmuje się dzieciakami, a położna nami i dzieckiem, a wyszło tak, że on zajął sie położną, ja i Iza dzidziusiem a dzieci - oglądaniem filmu pt Lessie wróć. :lol: :lol: :lol:
Najważniejsze, że wszystko jest OK, rodzice czują się dobrze. Tosia też.
Dziewcze przyszło na świat w czepku i z okrzykiem HURRA na ustach :D :wink: .

A co do budowy, to sezon zakończony.
Co do mebli kuchennych, to też mam BARDZO fajny namiar. Zainteresowanych (niektórym nasze mabelki się podobały) - zapraszam na priv.
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=1029


Temat: Lesse
Oglądałam i o mało się nie popłakałam (byłam wtedy w szkole, było to na polskim, więc jak tu beczeć? ^^).
Piękny film.
Tylko nie Lesse ani Lessie tylko LASSIE.
Bardzo śliczne są te owczarki szkockie collie.
Lassie, wróć! - świetna książka, nowa wersja filmu - wzruszająca i śliczna.
Źródło: zgromadzenie.nightwood.net/showthread.php?t=3182


Temat: Nasze programy o psach..
Nasze programy o psach..
  Hej!

Czy lubcie ogladać filmy o psach? Bo ja bardzo
Czy jest jakiś film który naprawdę jest świetny i warty do oglądania?
Mi bardzo podobał się film pod tytułem Lassie Wróć! Niektóre momenty były smutne ale dobrze się zakończyło...na szczęście.
Rok temu czytałam ta książkę jako lekturę.
Psy również mogą grac w filmie.
Źródło: forum.mampsa.pl/showthread.php?t=1053


Temat: Masz swojego zwierzaczka ??? Jak sie wabi ???
Obecnie mam 2 pieski i kota:)

Kot sie wabi puma, zwyczajny czarny :P Puma bo jak byl maly to byl taki grozny, ze sam bal sie swojego odbicia w lustrze:D

Jeden Pies to Dog De Bordeaux (Ogladal ktos rodzine zastepcza?:D). Wabi sie Dafne (z rodowodu) ale wolamy na nia fufu, bo strasznie fuka :D Na dodatek strasznie chrapie i sie slini :P Poza tym to przekochany piesek :P

Drugi pies zwie sie Rudy - jest to Coolie - Owczarek Szkocki (Lessie wroc:D). Straszny brudas, spi i zyje na podworku, poza tym strasznie postrzelony (lubi szczekac na swoje odbicie w wodzie, ktora pije:D)

Krotko mowiac moje zwierzatka sa jakby z filmow sciagniete, chociaz wybor wlasnie tych zwierzat nie mial nic z tym wspolnego :P

Kiedys mialem jeszcze 2 koty, 2 psy (Ksylon i Aria - rodzice Rudego:D) i 2 papugi:)

Raz kupilem sobie akwarium ale rybek juz nie kupilem ======)
Zabraklo flotki i zajawka sie skonczyla:D:D

Temacik w sumie nieco naiwny, ale piszac tego posta - sam mi sie usmiech do ust przykleil:)
Źródło: forum.unreal.pl/showthread.php?t=14369


Temat: TOP TEN najlepszych filmow
Dot.: TOP TEN najlepszych filmow
  Ojciec chrzestny
Zycie Carlita
Cotton Club
Powder
Wladca Pierscieni
Helikopter w ogniu
Lassie wroc (oczywiscie ten stary!)
Skazani na Shawshank (Chyba dobrze napisalam?:o )
American History X
Adwokat diabla


Kolejnosc przypadkowa, wszystkie lubie na rowni!:-)
Źródło: wizaz.pl/forum/showthread.php?t=63068


Temat: Filmy romantyczne
nigdy nie płakałam i płakać nie mam zamiaru. jedyny film, na którym ryczałam jak idiotka to był lessie, wróć .
Źródło: e-mlodzi.com/viewtopic.php?t=2959


Temat: Wyciskacz łez.
Beczałam na jednym filmie.Na Lassie.^^
Lassie i Lassie wróć.
A blisko było przy "Szkole uczuć".
Źródło: forum.4teens.pl/viewtopic.php?t=14150


Temat: Skojarzenia-filmy...
aha nie ogladalem tego filmu i tytulu nawet nie kojarze :D

lassie wroc :D
Źródło: scapula.pl/forum/viewtopic.php?t=2111


Temat: Najlepszy film o psach
"Psi zaprzęg"- bardzo fajny film.;)
Lassie wróć i jeszcze 101 dalmatyńczyków .
Źródło: dogomania.pl/showthread.php?t=14583


Temat: Beverly Hills Chihuahua
Dokładnie, zawsze się tak dzieje po "głośniejszym" filmie, latwo przypomnieć sobie "Lessie wróć" czy "101 dalmatyńczyków":frustgrey:
Źródło: forum-kynologia.com.pl/showthread.php?t=3688


Temat: Black Velvet, ofiara Krężela. Ma dom na zawsze!
(Black) Velvet. Rok piekła na Ziemi za sprawą człowieka.
Nie miał farta. Przewrotne zdanie... Oj, miał, miał. Mógł trafić gorzej niż jego przyjaciele. Mógł przedreptywać z łapki na łapkę nie miesiące, a lata, czekając na grom z jasnego nieba, który przerwie karuzelę cierpienia...skowytu niemocy...
"Kochajmy naszych braci mniejszych..." - slogan, jakich mało.
"Przyjaciel pies" - tytuł krzyczący ze sklepowych półek. (Czy aby na pewno przyjaciel?)
"Lassie wróć!" - Kogo nie roztkliwiała ta książka, a potem na jej kanwie stworzony film? ( Lepiej zastanów się Lessie, nim wrócisz.)
"Zwierzyniec" - odcinkowa staroć z czasów jedynie słusznych.
(Było, minęło.)
"101 dalmatyńczyków." - wzruszający Disney, który oddał niedźwiedzią przysługę całym pokoleniom przedstawicieli tej psiej rasy. Moda minęła, a dalmatyńczyki błąkają się po ulicach lub gryzą schroniskowe kraty.
Tak by wymieniać i wymieniać.

Co jednak wspólnego ma z tym Velvet?
CZŁOWIEKA!
Osobnik ponoć rozumny, będący ukoronowaniem stworzenia. Sic!
Dwunożny homo sapiens, którego obsługę zna wyłącznie Kreator Tej
Rzeczywistości.
Ten, zmęczony był widać dziełem stwarzania, stąd i gdzieś, bo jak
to rozumieć inaczej (?), wkradł się błąd konstrukcyjny.
Do umysłu człowieczego zastrzeżeń mieć nie podobna.
Gdzież jednak podział się pierwiastek boski, dusza, w której zasiane zostało ziarno miłości do otaczającego świata?
Czy jej wyrazem jest wszechobecna zawiść, podłość, sięganie
po cudzą własność, upajanie się zadawaniem bólu (tak psychicznego
jak i fizycznego) innym, żyjącym istotom?
Dlaczego, za jego to sprawą, wszelkie sacrum zamienia się w profanum?
Pies Velvet, wsparty głosem 200 przyjaciół oskarża człowieka!
Mierzy łapką w jego: BEZDUSZNOŚĆ POSUNIĘTĄ DO GRANIC MOŻLIWOŚCI I ZANIEDBANIE!
Tyle, w temacie opiekuna tego biedaka.
Osobno, bo nie sposób o tym zapomnieć, oskarża Velvet każdego
człowieka, który wiedział o jego psiej niedoli ale wybrał - "NIE WIDZIEĆ! NIE SŁYSZEĆ! W ODPOWIEDNIM MOMENCIE ODWRÓCIĆ GŁOWĘ, ZAGŁUSZYĆ SUMIENIE, KTÓRE USIŁOWAŁO DOBIĆ SIĘ DO DRZWI SERCA..."
Los Velveta ściśle wiąże się z losem innych czterołapków. Wszystkie
one pędziły marny żywot w pseudoprzytulisku w Krężelu pod Chynowem.
W czeluściach pamięci biedaka czają się wspomnienia zapachu śmierci, strachu, głodu i pragnienia...Noc, gdy powieki opadały zmęczeniem, nie przynosiła ulgi. Sen, niczym z taśmy, odtwarzał koszmar dnia. Tak to trwało miesiącami w przypadku Velveta. Inne psy znacznie dłużej balansowały na cienkiej linie życia.
"Być albo nie być?" - Gdyby w kontekście przedstawionej sytuacji poprosić o radę Hamleta, można przypuszczać, że czaszka wypadłaby mu z dłoni.
Pewnego dnia dla krężelowskich psów zaświeciło słońce.
Wspólnym wysiłkiem organizacji prozwierzęcych Velvet (i inni) opuścił piekło na Ziemi. Natychmiast trafił pod opiekę weterynaryjną lekarzy z SGGW w Warszawie.
To był przysłowiowy, ostatni gwizdek dla tego psa!
Chudy jak skrzypce, ze stanem skóry, jaki zadziwił zaprawionych w boju speców, przechodzi obecnie szereg badań diagnostycznych. Ich celem jest ukierunkowanie i ustalenie pilności potrzeb leczenia.
Cichą przystań ku zdrowiu i normalności ma zapewnioną w azylu fundacji EMIR. Daleka przed nim droga, choć można być przekonanym, że znacznie mniej wyboista niż dotychczasowa.
Weterynarze zapewniają, że Velvet ma wszelkie szanse wyjścia
na prostą i, choć trudno w to teraz uwierzyć, zadziwienia swoją
urodą. Jego atutem jest młody wiek (Velvet ma zaledwie 1 rok),
ogromna wola życia i pragnienie towarzystwa ludzi. To duży, pięknie zbudowany pies, nie wykazujący cienia agresji, wciąż zachowujący się jak nieokrzesany szczeniak. U boku właściwego człowieka, który okaże mu serce, cierpliwość i włoży w niego sporo pracy, rozkwitnie i stanie się prawdziwym powodem do dumy.
Nie prosimy, a błagamy o szansę dla Velveta!
Wycierpiał już wystarczająco i nie za własne grzechy...
Prosimy nie pytać, jak to było możliwe, że stało się to, co
stało. Opisane zdarzenia miały miejsce. W związku z nimi trwa
postępowanie wyjaśniające ale...
Dlaczego są prawdziwe, dlaczego nie są fikcją literacką, choć bardzo byśmy tego pragnęli? Nie wiemy, poprostu nie wiemy!
Osobom, które mają prawo czuć się nieprzekonane, polecamy
obejrzenie filmów z akcji w Krężelu i zdjęcia zrobione na miejscu.
Nie są fotomontażem...w pewnym sensie wielka to szkoda.
Można by było odetchnąć z ulgą i przestać się wstydzić za drugiego człowieka.
Tym z Państwa, którzy zapragną wspomóc leczenie Velveta, pozostawiamy dane do wpłat. Każda złotówka to dla niego przepustka do lepszego życia.
Pogotowie i Straż dla Zwierząt
Plac Pocztowy 4/6
64-980 Trzcianka
Bank PKO BP S. A. w Czarnkowie
87 1020 3844 0000 1702 0048 1093
tytułem: "Pomoc dla psów spod Grójca - Black Velvet"

Osoby zainteresowane losem biedaka, jego adopcją, pozyskaniem
dodatkowych informacji, proszone są o kontakt z Panią Zofią,
dzwoniąc na numer 0 - 695 063 783.

NIE POZOSTAWIAJCIE VELVETA SAMEGO SOBIE!!!
ON JUŻ DOSTATECZNIE DŁUGO BYŁ SAM...SAM, CHOĆ POD "OPIEKĄ" CZŁOWIEKA...
Źródło: dogomania.pl/showthread.php?t=119380